Strona główna » csr » Czy firmy robią CSR dla zysku?

csr1Wszystko co robi przedsiębiorstwo, robi to dla zysku. Brutalne stwierdzenie, ale czy do końca prawdziwe? Zgodnie z kodeksem spółek handlowych spółka osobowa prowadzi przedsiębiorstwo pod własną firmą. A przedsiębiorstwo służy do prowadzenia działalności gospodarczej, czyli do osiągania zysku.  Czyli to brutalne stwierdzenie sprawdza się w stosunku do spółek osobowych. Inaczej przedstawia się sytuacja w przypadku spółek kapitałowych. W tym przypadku ustawodawca zdecydował się dopuścić do obrotu spółki, których cel jest prawnie dopuszczalny. Nie ma nakazu prowadzenia działalności gospodarczej. Dochodzimy do wniosku, że w świetle prawa spółki kapitałowe są bardziej „ludzkie” niż spółki osobowe. Bardzo rzadko jednakże spółki tworzone są w celach innych niż cele gospodarcze. A formę spółki kapitałowej wykorzystuje się nie w celu prowadzenia działalności charytatywne, tylko w celu prowadzenia interesów pod odmienną osobą prawną.

Interesy prowadzimy dla zysku, a każda aktywność spółki kapitałowej odbywa się przy pomocy odczłowieczonych organów. PR i marketing to dziedziny działalności firmy skoncentrowane na zwrócenie uwagi otoczenia na to, co robimy. Chcemy pokazać, że jesteśmy dobrzy w tym co robimy i zasługujemy na zainteresowanie. CSR, czyli Corporate Social Responsibility to bardzo ładna nakładka na komercyjną działalność przedsiębiorstw. W założeniach CSR to działalność przedsiębiorstwa nie nastawiona na osiągnięcie korzyści materialnych. Tylko zadajmy sobie pytanie, czy taka działalność istnieje? Moim zdaniem tak istnieje. Istnieje ona w sytuacji, kiedy przedsiębiorstwo anonimowo przekazuje środki na cele niegospodarcze innemu podmiotowi nie informując o tym opinii publicznej. Każda inna działalność w mniejszym bądź większym zakresie będzie miała wpływ na osiągnięcie korzyści materialnych przez przedsiębiorstwo i zaprzeczy tej „czystej” definicji CSR.

„Czysty” Corporate Social Responsibility istnieje, ale opinia publiczna o nim nie wie, bo zgodnie z definicją nie jest o tym informowana. Wszystko co widzimy to działalność quasi-CSR i trzeba się z tym po prostu pogodzić. CSR był, jest i będzie wykorzystywany do promocji i nie jest to przestępstwo. Grajmy jednak w otwarte karty. Nie dorabiajmy do tego wielkiej filozofii, kiedy przekazujemy promil naszego zysku na działalność charytatywną, wydając jednocześnie dwa razy więcej na dotarcie z taką informacją do mediów. Tego typu działalności mówmy: NIE.

© cherrypickers.pl | Michał Majdański | 06.08.2009

Podobne wpisy

  1. Alicja pisze:

    A stwórzmy takiego case’a: biznesmen kupuje upadający klub piłkarski. W oczywisty sposób wspiera wartośc, jaką jest sport. Takie przejęcie nie obywa się bez szumu medialnego. Każdy o tym wie. Biznesmen nie zobowiązuje zespołu do nadrukowania na koszulkach swojego nazwiska czy też nazwy firmy. Czy jest zatem Twoim zdaniem działalnośc w ramach CSR?

  2. Michał Majdański pisze:

    Moim zdaniem nie jest to działalność CSR, ponieważ on jako biznesman uzyska korzyść w postaci tego, że „każdy o tym wie”, że jest sponsorem tego klubu.
    Z CSR kojarzy mi się funkcjonowanie tzw. „ślepych portfeli”. Służą one w głównej mierze do tego, że w momencie gdy osoba X obejmuje stanowisko publiczne, które zobowiązuje osobę X do powstrzymania się od aktywności na rynkach kapitałowych, żeby taka osoba mogła grać na giełdzie. „Ślepe portfele” to produkt, w którym osoba inwestująca nie wie, w co inwestuje.
    Z CSR powinna być podobnie. Firma, która chce zachować ideę CSR, czyli dobrowolnie wspomóc jakiś cel bez uzyskania w zamian jakichkolwiek korzyści, powinna przeznaczyć swoje pieniądze do instytucji podobnej do „ślepych portfeli”. Zrywa to więź pomiędzy darczyńcą i darowanym i gwarantuje bezinteresowny charakter czynu.

  3. Marian pisze:

    Podstawowe pytanie: po co korporacja miała by robić coś co nie przynosi zysku, obojętnie, czy w postaci gotówki, czy szumu, czy innej reklamy?

    Czysty CSR nie ma racji bytu – bo i po co?

  4. Michał Majdański pisze:

    Czysty CSR ma rację bytu. Ale tylko wtedy, kiedy za daną osobą prawną stoją odpowiedzialni społecznie akcjonariusze. Dosyć trudne jest to do realizacji w przypadku dużych podmiotów, którzy zarządzani przez profesjonalnych managerów mają tylko jeden cel: zwiększanie bogactwa akcjonariuszy. Może to jest racja, że firmy nie powinny się tym zajmować. Niech całość zysku zostanie przetransferowana do akcjonariuszy i niech dopiero oni ewentualnie angażują się w działalność społeczną. Ale ciężko jest obalić argument, że te osoby prawne to są uczestnicy naszego społeczeństwa…
    Sam znam przypadki, kiedy to spółki osobowe pomagały zupełnie bezinteresownie osobom fizycznym, bez jakiegokolwiek szumu medialnego. Czyli jednak można…

line

© 2010 cherry pickers | silnik: WordPress | design: Elegant Themes

cherry pickers RSS rss | mapa strony | portfolio | oferta | kontakt